atkowym

Wakacje i długa podróż samochodem z małym dzieckiem – jak się przygotować?

Wielu świeżo upieczonych rodziców zadaje sobie pytanie, czy wakacje z małym dzieckiem są w ogóle możliwe? Ależ oczywiście! Trzeba się tylko dobrze przygotować. Wiadomo, że wakacje z dzieckiem/dziećmi to już zupełnie inna historia niż urlop we dwoje, ale można zorganizować je tak, by nie żałować wyjazdu i wydanych pieniędzy.

Zobaczcie, co nam pomagało w podróży:

 

 

1. MATA NA FOTELIK SAMOCHODOWY ZAPOBIEGAJĄCA NADMIERNEMU POCENIU SIĘ DZIECKA

U nas taka mata sprawdziła się idealnie. Od dawna przerażało mnie wożenie małego w foteliku w lecie. Pocił się niemiłosiernie. Niejednokrotnie wyjmowałam Kubę z auta kompletnie mokrego. Przed zabraniem go na dłuższe wakacje zaczęłam kombinować, co zrobić, żeby zwiększyć jego komfort jazdy i uspokoić tym samym swoje wyrzuty sumienia. Znalazłam specjalną matę, którą dobrze przetestowaliśmy, i teraz mogę Wam ją szczerze polecić. Mata ma strukturę plastra miodu, co ułatwia cyrkulację powietrza. Oczywiście, nie jest tak, że dziecko nie poci się wcale, ale mata zdecydowanie ogranicza pocenie. W efekcie, dziecko jest mniej zmęczone podróżą i mniej narażone na przewianie po wyjściu z samochodu.

Są różne maty dostępne na rynku, jednak my testowaliśmy tylko jedną z nich (o niej przeczytałam najwięcej pochlebnych opinii przed zakupem) – AeroMoov – i tylko o tej konkretnej się wypowiadam. Trzeba jeszcze pamiętać o dobraniu maty do wagi dziecka.

Dodatkowym plusem jest fakt, że matę można prać. Nasza po wyjeździe wyglądała tragicznie, ale w praniu wszystko ładnie zeszło. Mata zostaje na foteliku Kuby przez cały rok, gdyż chroni trudniejszą do uprania tapicerkę fotelika.

Koszt: około 100 zł (nam udało się znaleźć za 89 zł z odbiorem osobistym w Lublinie). Uważam, że to gadżet wart swojej ceny.

Szczerze polecam!

 

 

2. CHUSTA LUB NOSIDŁO

Jeśli zamierzacie chodzić z dzieckiem po górach, wchodzić do jaskini czy zwiedzać zatłoczone latem miasteczka o wąskich brukowanych uliczkach, wózek może Wam nie wystarczyć. Chusta lub nosidło mogą okazać się wybawieniem. Noszenie dziecka na rękach jest dobre na krótkich dystansach. Na dłuższe spacery warto odciążyć nieco kręgosłup. Nie trzeba też od razu kupować chusty, jeśli nie używacie jej na co dzień. My pożyczyliśmy takową za 20 złotych na miesiąc. Kilka razy okazała się bardzo przydatna.

 

 

3. DOWÓD OSOBISTY LUB PASZPORT DLA DZIECKA

Planując zagraniczną podróż, nie zapomnijcie o tym, że nawet niemowlę powinno posiadać dokument tożsamości (dowód osobisty na terenie Unii Europejskiej, a w pozostałych krajach paszport). Dowód osobisty wydawany dziecku poniżej 5. roku życia jest ważny przez 5 lat. Czas oczekiwania wynosi do miesiąca, jednak zazwyczaj jest on gotowy w ciągu 2 tygodni. Jeśli chodzi o koszty, sam dokument nic nas nie kosztuje, zapłacimy jedynie za zdjęcia (tylko jedno z nich będzie potrzebne w urzędzie). W przypadku paszportu potrzebne są 2 zdjęcia i sam dokument kosztuje dodatkowo 30 zł.

 

4. PODRÓŻUJ, GDY DZIECKO ŚPI

Jeśli planujesz długą podróż samochodem z małym dzieckiem, staraj się wykorzystywać maksymalnie czas, kiedy maluch zapada w popołudniową drzemkę. Można też jechać nocą, wtedy mamy możliwość przejechania w spokoju dużego dystansu. Jest to łatwiejsze zarówno dla dziecka, jak i dla rodziców. Wiadomo, że długie siedzenie w foteliku nie jest zdrowe, ale bez przesady. Jak maluch spędzi tak 1 noc, nic złego się nie stanie.

 

 

5. CZĘSTE PRZERWY W PODRÓŻY

Zaplanuj częste przerwy w miejscach atrakcyjnych dla dziecka, np. na placach zabaw lub nad wodą. Dziecko ma wtedy okazję odpocząć, pobawić się z innymi dziećmi, pobiegać i tym samym odpocząć od pozycji siedzącej w foteliku.

 

6. NOWE KSIĄŻKI I ZABAWKI

Jeśli zaplanujesz podróż z minimum kilkutygodniowym wyprzedzeniem, zdążysz schować kilka ulubionych zabawek czy książek swojego dziecka. Warto też dokupić kilka drobiazgów, których dziecko jeszcze nie widziało. Wtedy wyjmujemy po jednej takiej rzeczy w trakcie podróży samochodem i mamy dziecko z głowy na jakiś czas;-) Jeśli weźmiemy w podróż rzeczy, które zdążyły się już maluchowi znudzić, nie zainteresuje się nimi na dłużej. Fajne są książeczki, które po naciśnięciu wydają różne dźwięki lub gdzie narrator czyta fragmenty bajek. W tym roku w kilkugodzinną podróż zamierzamy zabrać dziecięcy keyboard, który Kuba uwielbia oraz laptopa-zabawkę, którego jeszcze nie widział.

Jeśli chodzi o książki, szczególnie polecamy serię „Na ulicy Czereśniowej” z ilustracjami Rotraut Susanne Berner (wyd. Dwie Siostry). Książka pokazuje, jak zmienia się świat wraz ze zmieniającymi się porami roku. U nas to absolutny hit, zarówno w domu, jak i w samochodzie. Mały uwielbia wyszukiwać w niej różne szczegóły. Mam też wrażenie, że w dużej mierze dzięki tej książce nasz Kuba zaczął mówić.

 

Warto też polecić kolorowanki wodne. Kuba jest nimi zachwycony (dziękujemy Wujkowi Krzyśkowi). Zabawa polega na tym, że dziecko malując po kolorowance pędzelkiem (który ma wewnątrz pojemniczek z wodą), odkrywa kolorowy obrazek. Za kolorowankę jednorazową zapłacimy kilka złotych, ale polecamy szczególnie te wielokrotnego użytku. Wysychają po kilku minutach i zabawę można zacząć od nowa. Zapłacicie za nie około 25-30 zł (na Aliexpressie 10-15 zł).

 

7. ZAPLANUJ RÓŻNE NIESPODZIEWANE ATRAKCJE

Pomyśl o różnych atrakcjach, które chociaż na trochę zajmą twoje dziecko. Jednym z pomysłów może być puszczanie baniek – możesz robić to ty lub dziecko, jeśli już potrafi takie sztuczki ;-). Trochę starszym dzieciom warto zapewnić stolik montowany na fotelik samochodowy. Wtedy będą mogły np. rysować szlaczki czy kolorować. Fajnym patentem może też być znikopis. Co jakiś czas możecie też śpiewać razem piosenki lub bawić się w samochodową wersję popularnego teleturnieju „Co to za melodia?”.

 

8. PODGLĄDANIE ŚWIATA ZZA SZYBY SAMOCHODU

Jak tylko zobaczysz coś ciekawego wkoło samochodu, pokazuj to dziecku. Mogą to być przejeżdżające obok rowery, traktory, kombajny, koparki, duże pojazdy, lecące samoloty, zwierzęta etc.

Z nieco starszym dzieckiem możecie pobawić się w wyścigi, kto najszybciej zauważy 3 bocianie gniazda. Jeśli dziecko wygra, miej dla niego naszykowane drobne smakowite nagrody, np. jakieś ciasteczka. Takie konkurencje są często bardzo zajmujące dla dziecka.

 

9. SŁUCHANIE AUDIOBOOKÓW I MUZYKI

Nagraj przed wyjazdem różne audiobooki oraz muzykę, tak by można je było puszczać dziecku w samochodzie. My na swojej playliście umieściliśmy ulubioną piosenkę Kuby. Puszczaliśmy ją zawsze, gdy płakał i zazwyczaj momentalnie uspokajał się na jakiś czas.

 

10. OGLĄDANIE BAJEK Z TABLETA

Może nie jest to najbardziej pedagogiczny i najzdrowszy dla dziecka pomysł, jednak jeśli w drodze wyjątku puścisz maluchowi kilka bajek w samochodzie podczas wakacji, naprawdę nic złego się nie stanie. Nasz Kuba nie ogląda na co dzień w ogóle telewizji, więc wyjątkowo zainteresowały go kilkunastominutowe bajki. W przypadku bardzo małych dzieci warto wybrać bajki typu „Muminki” czy „Smerfy”, gdzie obraz jest mało dynamiczny i nieagresywny.

 

11. SMAKOŁYKI NA DROGĘ

Przygotuj różne smaczne rzeczy na drogę – pokrojone owoce i warzywa, ciasteczka zbożowe, kawałki pieczywa czy sera żółtego, kabanosy, smaczne soki lub wodę z miodem i cytryną do picia i podawaj je dziecku w podróży (mówię tu o dzieciach w wieku od około 1,5 roku, które raczej już się nie zachłysną i nie zadławią). U nas hitem okazały się owocowe tubki (do kupienia np. w Biedronce), które nasz 20-miesięczny Kuba sam sobie wyciskał do buzi i miał z tego sporo radości, a my kilkanaście minut spokoju.

 

12. SPECJALNE APLIKACJE MOBILNE

Istnieją specjalne aplikacje na smartfony, które  ułatwiają rodzinom podróże (np. Yuggler czy Acorn – Family Activities). Zaznaczam, że my ich jeszcze nie wypróbowaliśmy, bo za późno ogarnęłam temat. Z pewnością zrobimy to przy najbliższej okazji. Aplikacje lokalizują użytkownika, po czym wyszukują w jego pobliżu obiekty, które mogą zainteresować rodziny z dziećmi, np. place zabaw, parki rozrywki, kąpieliska. Atrakcje zostały poklasyfikowane wg wieku dzieci, co dodatkowo upraszcza sprawę.

Podróż z małym dzieckiem jest z pewnością sporym wyzwaniem, wymaga od nas cierpliwości i kreatywności. Nie można też zapominać, że zazwyczaj rządzi też wtedy młody człowiek. Musimy brać pod uwagę jego zmęczenie, znudzenie etc. Czasami nasze plany zupełnie nie pokrywają się z rzeczywistością. Jeśli jednak kochacie podróże, nie rezygnujcie z nich! Wszystko da się zorganizować. Żyjemy w czasach, w których w większości miejsc wszystko można kupić, więc śmiało możecie sobie pozwolić na słodkie zapominalstwo lub improwizację. Polecamy:) Jeśli jednak marzycie o błogim odpoczynku i zapomnieniu o codzienności, podróż z małym dzieckiem to słaby pomysł. My po wakacjach musieliśmy trochę odpocząć ;-).

Share this post