Podróżni pomocnicy – czyli z jakich portali i przewodników korzystamy, planując podróż

 

Skąd w ogóle bierzemy inspiracje? To pytanie zadaje nam wiele osób… Nasze podróże zazwyczaj zaczynają się od znalezionych promocji na loty czy przejazdy. A promocji szukamy w kilku miejscach:

http://www.fly4free.pl/

http://www.mlecznepodroze.pl/

http://loter.pl/

Wygląda to tak, że Piotrek spędza na tych portalach większość swojego wolnego czasu. Jak już znajdzie jakąś perełkę, dzwoni i pyta: „Azory na przełomie stycznia i lutego? Bierzemy? Cena taka a taka… Przecież zawsze o tym marzyłaś! Zamawiam, nie?”. Jeżeli cena jest naprawdę niska, decydować się trzeba natychmiast, bo za godzinę może już nie być śladu po biletach. Totalne szaleństwo! Parę razy zamówiliśmy bilety, nie wiedząc nawet, czy dostaniemy urlop w tym czasie (w tym miejscu pozdrawiam moją wyrozumiałą Kierowniczkę i Koleżanki z pokoju). Ale gdyby nie to ryzyko, na wiele podróży nie byłoby nas stać. Promocje są dla odważnych. Oczywiście, w przypadku dalekich i drogich wojaży, czasami mamy więcej czasu na podjęcie decyzji.

„Zielonym” warto wspomnieć, że powyższe portale wskazują nam miejsca promocji. De facto, to nie za ich pośrednictwem kupujemy bilety. One przekierowują nas na odpowiednie strony. Poszukiwanie promocji i najtańszych połączeń to żmudne i wymagające czasu zadanie, a dzięki takim miejscom, oszczędzamy nie tylko pieniądze, ale i czas. Polecamy! Co ciekawe, dzięki atrakcyjnym promocjom, możemy latać nie tylko najtańszymi liniami lotniczymi.

I jeszcze jedno… Tak, to prawda, że można kupić lot za 1 zł od osobyJ (i to bez żadnych dodatkowych opłat, np. opłat lotniskowych). My za taką cenę lecieliśmy do Brukseli. Takie promocje naprawdę się zdarzają. I nie macie już wtedy prawa mówić, że nie stać Was na podróże! Podobnie jak z Lotto, „żeby wygrać, trzeba grać”, jest tutaj: „żeby tanio latać, trzeba polować na promocje”.

Gdy bilety są już zamówione, kupujemy przewodnik. Najczęściej stawiamy na Pascala (chociaż coraz więcej tam lania wody), ale czasami testujemy też inne. Idziemy do Empiku, przeglądamy wszystkie dostępne tam pozycje i wybieramy ten, który wydaje nam się sensowny. Czasami czytamy też opinie w Internecie. Ale tak naprawdę, przewodnik można rzetelnie ocenić dopiero w trakcie wyjazdu.

Gdy mamy już przewodnik, przystępujemy do planowania podróży. Całkowitych spontanów nie lubimy, gdyż chcemy zawsze wykorzystać czas podróży możliwie najefektywniej. Fajnie jest wiedzieć, co chce się zobaczyć i w jakich wydarzeniach wziąć udział, a ewentualnie w trakcie wyprawy te plany modyfikować. My lubimy wykorzystywać czas podróży bardzo aktywnie, zobaczyć najwięcej jak się da, spróbować wszystkiego, na co mamy ochotę (i na co nas stać) oraz porozmawiać z ludźmi mieszkającymi w danej części świata. Bierzemy przewodnik, korzystamy z Internetu i każde z nas z osobna wybiera miejsca i wydarzenia, bez których nie wyobrażamy sobie danej wyprawy. Następnie, łączymy to w całość i zaznaczamy na mapie wszystkie wymarzone destynacje i tak zaczyna powstawać trasa. Wszystko zmienia się sto razy, dopasowujemy daty imprez, w których chcemy uczestniczyć do ewentualnych terminów dodatkowych lotów czy przejazdów (sprawdzamy, w które dni jest taniej).

Wtedy ustalamy, co warto zarezerwować jeszcze z Polski, a czym zajmiemy się już na miejscu.

Równocześnie rezerwujemy też przejazdy na lotnisko w Warszawie czy gdziekolwiek indziej. Zazwyczaj korzystamy z oferty Polskiego Busa (http://www.polskibus.com/). Faktycznie, można upolować bilety już za 1,23 zł (z VAT-em), czasami kupujemy za 5 czy 15 zł. Wszystko zależy od tego, jak wcześnie zaczniemy się rozglądać za przejazdami. Zdarzyło nam się też skorzystać z http://www.blablacar.pl/. Kierowcy, oczywiście, są różni, ale jeśli zależy nam na cenie, to jest to jakaś alternatywa dla busów czy pociągów. My preferujemy polowanie na tanie bilety w Polskim Busie, gdyż – w przypadku obcych kierowców – boimy się np. odwołania kursu w ostatniej chwili, etc., wtedy nasz lot mógłby być zagrożony. W takich sytuacjach wolimy po prostu pewniejsze rozwiązania.

Jeśli w podróż udajemy się w sezonie lub też jedziemy do bardzo drogiego kraju, noclegi (lub chociaż jakąś ich część) staramy się zorganizować jeszcze w Polsce. Korzystamy z takich stron:

https://www.airbnb.pl/

http://www.booking.com/

http://www.trivago.pl/

http://www.polish.hostelworld.com/

http://pl.hotels.com/

 

Jeśli zaś udajemy się do tanich miejsc, nie ma takiej potrzeby. Najwygodniej jest wtedy zorganizować noclegi na miejscu, sprawdzić warunki, potargować się…

Należałoby jeszcze wspomnieć o jednym portalu: https://www.couchsurfing.com/. Dzięki tej stronce możemy umówić się z ludźmi z różnych zakątków świata nie tylko na nocleg, ale też kawę, wspólne zwiedzanie czy imprezę. Dzięki temu lepiej możemy poznać odwiedzane kraje. Można nawiązać znajomości na chwilę albo na całe życie. My z niektórymi osobami utrzymujemy kontakty od kilku lat. Bo tak naprawdę nie jest to portal dla tych, którzy jedynie chcą zaoszczędzić pieniądze i przespać się u kogoś za darmo. Jest to raczej miejsce dla ludzi ciekawych świata i innych kultur. Poznani na couchsurfie często doradzają, gdzie tanio i dobrze zjeść, w które zakątki miasta zajrzeć, gdzie zrobić zakupy lub wybrać się na piwo. W przewodnikach tego typu informacje są często sponsorowane i nie zawsze można im ufać. Dzięki parze poznanej w rumuńskim Bukareszcie poznaliśmy smak prawdziwej domowej mamałygi oraz upędzonego przez nich bimbru. Oczywiście, warto też wspomnieć, że couchsurfing to nie jest portal jednostronnych korzyści. Poważnie myślący podróżnicy zakładają też własne konta, oferując innym użytkownikom możliwość noclegu. Na szczęście, nie trzeba oferować willi z basenem ani nawet samodzielnego pokoju. Wystarczy, że udostępnimy jedno z łóżek w pokoju lub nawet miejsce na podłodze i śpiwór. Naprawdę polecamy tę formę podróżowania! Jest ona nieporównywalnie bardziej wartościowa od zorganizowanych wyjazdów z biurami podróży.

Korzystamy z wielu portali i blogów podróżniczych, w zależności od wyprawy, którą planujemy. Szukamy inspiracji i rad, gdzie tylko się da. Portale, które wymieniliśmy powyżej, są pewnego rodzaju fundamentem i bez nich rzadko przydarza nam się kolejna turystyczna przygoda.

Share on

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *