Biała Świątynia w Chiang Rai – kicz czy sztuka?

Do Chiang Rai, na północy Tajlandii, pojechaliśmy właściwie tylko dla Białej Świątyni (Wat Rong Khun). Oczarowały nas zdjęcia znalezione w Internecie i po prostu musieliśmy zobaczyć ją na własne oczy. Świątynia nie jest zabytkiem, ale w ciągu kilkunastu lat stała się bardzo popularna wśród turystów. Jej budowę rozpoczęto w 1997 r. i wizja artysty nadal nie została ukończona. Warto ją zobaczyć, gdyż robi ogromne wrażenie. Biel i drobne połyskujące szkiełka, jakimi budowla została ozdobiona, sprawiają, że jest widoczna z daleka i wygląda jak z krainy lodu. Biała Świątynia jest swego rodzaju buddyjskim pomnikiem przełomu XX i XXI wieku. I na pewno stanowi dużą ciekawostkę.

Co ważne, wstęp do świątyni jest bezpłatny. Nie sądzę jednak, by długo tak pozostało.

Chiang Rai

Wnętrze jest bardzo proste, jednak uwagę przykuwają kolorowe malowidła. Oprócz Buddy, na ścianach można znaleźć postaci i wydarzenia znane z popkultury i związane z czasami, w których żyjemy, takie jak: płonące wieże World Trade Center, Neo z Matrixa, Freddy Krueger, Superman, Predator, Jabba, Spiderman, Michael Jackson, a także coś dla najmłodszych: Hello Kitty, Angry Birds, Kung Fu Panda, Czarodziejka z Księżyca i wiele innych. Generalnie, wnętrze opanowały diabły, demony, rakiety, wybuchy, apokaliptyczne wizje końca świata oraz różne inne wyobrażenia skąpane w duchu SF. Ten popkulturowy miszmasz może dostarczyć ciekawej rozrywki. Można długo stać i rozpoznawać postaci, a także interpretować współczesne wydarzenia (amerykańska ropa lejąca się w paszcze demonów, a nad tym górujące wieże WTC w płomieniach).

Niestety, fotografowanie wnętrza jest zabronione, dlatego nie możemy go Wam pokazać, ale ciekawi w Internecie znajdą mnóstwo zdjęć.

Chiang Rai

 

 

Chiang Rai

 

W okolicach Białej Świątyni nawet toaleta jest wyjątkowa. Mieści się w oddzielnym bogato zdobionym złotym budynku. Tutaj chyba nic nie jest zwyczajne.

 

Chiang Rai

 

 

 

 

Share this post