[AZJA] Angkor w Kambodży, czyli ósmy cud świata

Angkor to nazwa dawnego imperium Khmerów (IX-XV wiek). Do dzisiaj można podziwiać przepych ich dawnej stolicy, zwiedzając teren ruin udostępniony dla turystów. Pozostałości wielkiego imperium zostały wpisane na listę UNESCO. Ktoś kiedyś powiedział: „Nie można umrzeć, nie zobaczywszy Angkoru”. Umrzeć pewnie można, ale z pewnością Angkor jest wart zobaczenia, i to nie raz!

ODROBINA HISTORII

Angkor w czasach swojej świetności był większy niż ówczesny Rzym. Zamieszkiwało go około miliona mieszkańców. Potężne imperium przetrwało jedynie 5 wieków. Po podboju przez Syjam (Tajlandię) w 1431 roku Angkor został rozgrabiony i zniszczony. Jego pozostałości zostały niemalże pochłonięte przez równikową roślinność. Do dzisiaj historycy zastanawiają się nad przyczynami tak nagłego upadku imperium Khmerów. Wg jednej z teorii to system irygacyjny doprowadził do katastrofy ekologicznej i teren trzeba było opuścić ze względu na suszę, mimo iż to właśnie rozwiązanie hydrologiczne zachwyca wielu współczesnych naukowców.

NAJBARDZIEJ ZNANE BUDOWLE ANGKORU

Najbardziej znaną i najlepiej zachowaną świątynią jest Angkor Wat. Jej wieże mają kształt gigantycznych pąków lotosu. To właśnie Angkor Wat widnieje na fladze Kambodży. Zresztą ten symbol można znaleźć także na wielu produktach spożywczych (np. piwie). Jest wszechobecny.

 

 

To właśnie tutaj podążają tłumy turystów, by zdążyć na wschód słońca. Wtedy oczom ukazuje się iście nieziemski spektakl.

Jednak zrobienie sobie fajnego zdjęcia graniczy z cudem. Sporo ludzi poluje na „ujęcie życia”. Mimo wszystko, warto zobaczyć Angkor Wat o wschodzie słońca. Nie będzie to tak magiczna chwila, jakiej moglibyśmy się spodziewać, gdybyśmy mogli być tam sami, jednak i tak zapamiętacie ją na długo.

 

Drugim bardzo charakterystycznym miejscem jest świątynia Bajon, będąca symbolem potęgi władcy Dżajawarmana VII, który uważał siebie za wcielenie Buddy. To trzypoziomowa budowla z kilkudziesięcioma wieżami, o kształcie zbliżonym do piramidy. Na każdej z nich umieszczono duże rzeźby ludzkich twarzy. Do dzisiaj przetrwało prawie 200 takich wizerunków. Są różne koncepcje, jeśli chodzi o to, kogo przedstawiają. Wiele osób uważa, że to sam Budda, inni – że król Kambodży, Dżajawarman VII.

 

Jest jeszcze jedno miejsce, które znają niemal wszyscy, chociażby z kadrów filmu „Tomb Raider”. To świątynia Ta Prohm w typowym khmerskim stylu. Przed oczyma zwiedzających rozpościera się sceneria, w której drzewa wtapiają się w budynki, oplatają je. To tutaj najlepiej widać potęgę natury. Niszczycielskie drzewa to puchowce. Potrafią wcisnąć się nawet między ważące wiele ton bloki skalne. Mówią, że wizyta w Ta Prohm to dla człowieka lekcja pokory wobec natury.

 

JAK TAM DOJECHAĆ I ILE TO KOSZTUJE?

Wejście do kompleksu świątyń znajduje się około 5 km od centrum Phnom Penh (stolicy Kambodży). Najlepiej dojechać tam wynajętym rowerem albo tuk-tukiem. My skorzystaliśmy z drugiej opcji. Takiego tuk-tuka wraz z kierowcą wynajmuje się na cały dzień i wtedy na terenie Angkoru można wygodnie podjeżdżać od świątyni do świątyni. Koszt to około 20 $, chociaż zawsze warto się targować.

Jeśli chodzi o bilety na zwiedzanie Angkoru, można wybierać spośród 3 opcji:  1-, 3- lub 7-dniowy. My nie mieliśmy za dużo czasu, więc wybraliśmy bilet jednodniowy (i byliśmy tam od wschodu do zachodu słońca), ale jak macie możliwość zatrzymać się tam na dłużej, śmiało bierzcie opcję 3-dniową.

Niestety, w lutym 2017 roku ceny biletów wzrosły prawie dwukrotnie (przynajmniej w przypadku biletu na 1 dzień). W 2014 roku płaciliśmy za 1-dniowy bilet 20 $ od osoby.

Ceny obowiązujące od 2017 roku kształtują się następująco:

bilet 1-dniowy – 38 $

bilet 3-dniowy – 62 $

bilet 7-dniowy – 72 $.

Dobra wiadomość jest taka, że dzieci do 12. roku życia na teren świątyń wchodzą za darmo.

UWAGA! Honorowane są tylko bilety zakupione przy wejściu na teren kompleksu świątyń. Nie kupujcie biletów w hotelach, biurach podróży etc.

 

Z wizytą do Angkoru warto się jednak pospieszyć. To miejsce z roku na rok przyciąga coraz więcej zwiedzających. Z czasem magia i wyjątkowość tego kompleksu zostaną zadeptane przez masową turystykę.

 

Wybierając się do Angkoru, należy pamiętać, że jest to jednak miejsce kultu religijnego. Zasady dotyczące ubioru nie są tu restrykcyjnie przestrzegane, jednak przez szacunek dla przebywających tu pielgrzymów, wchodząc do świątyń, warto włożyć długą spódnicę lub długie spodnie oraz pamiętać o zachowaniu ciszy.

 

Wiele osób określa Angkor jako ósmy cud świata. I coś w tym chyba musi być! To miejsce absolutnie wyjątkowe i magiczne. To potęga, której nasz umysł nie jest w stanie ogarnąć. Chce się tam wracać i eksplorować bardziej i bardziej. Nie sądziłam, że kiedyś tu dotrę, ale marzenia się spełniają. I już marzę o tym, żeby tu wrócić. Nie bójmy się marzyć!

Informacje historyczne zaczerpnęłam z książki „Angkor” autorstwa Jacka Pałkiewicza.

W Kambodży i Angkorze byliśmy w sierpniu 2014 roku.

 

Share this post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *