[LUBLIN] Regionalne Muzeum Cebularza

Jest takie miejsce w Lublinie, gdzie dzieciaki fajnie się bawią bez użycia komputera, tableta czy smartfona… To Regionalne Muzeum Cebularza znajdujące się przy ul. Szewskiej 4. Brzmi nudno, ale dzięki interaktywnej formie angażującej uczestników we wspólne przygotowanie tradycyjnego cebularza, dzieciaki mają sporo frajdy.

W Muzeum Cebularza nie ma typowego zwiedzania. Wszystko dzieje się w 1 sali. Jest parę ciekawych eksponatów do obejrzenia, ale generalnie chodzi o wysłuchanie legendy, ciekawostek i wspólne gotowanie. Legendarna Esterka oraz piekarz Franek wprowadzają zwiedzających w tajniki wypiekania – typowych dla Lubelszczyzny – cebularzy. Lekcję okraszają humorem i ciekawymi dygresjami. Chętni uczestnicy (czasami też dorośli) są zapraszani do siania mąki, krojenia cebuli, formowania ciasta etc. Dzięki temu każdy przez chwilę może poczuć się jak zawodowy piekarz.

 

 

Pod koniec wizyty w muzeum mamy okazję spróbować ciepłych cebularzy. I to chyba ten moment, na który dzieciaki najbardziej czekają. Mały poczęstunek ma tylko rozkręcić apetyt na więcej. A więcej można będzie zakupić już zaraz. Ponieważ dla nas nie wystarczyło, Kuba wyciągnął nas od razu po zwiedzaniu do piekarni i zajadał się cebularzem z ogromnym apetytem.

 

 

Godzin pokazów szukajcie na stronie http://www.muzeumcebularza.com.pl w zakładce „Bilety”.

 

ILE TRWA POKAZ?

Pokaz trwa około 60 minut.

 

ILE TO KOSZTUJE?

Dzieci do 3 lat wchodzą bezpłatnie.

Bilet normalny to koszt 16 zł/os.

Bilet ulgowy – 14 zł/os.

W przypadku rodzin 4-osobowych i liczniejszych wejście kosztuje 12 zł/os.

UWAGA! Na dzień 24.07.2018 r. w muzeum akceptowane są jedynie płatności gotówką!
Na koniec zwiedzania można zakupić cebularze lubelskie (koszt 2,5 zł) oraz magnesy i inne drobiazgi związane z Lublinem i samym muzeum.

 

Regionalne Muzeum Cebularza to z pewnością miejsce warte odwiedzenia. Polecamy! Myślę jednak, że jego oferta jest skierowana przede wszystkim do rodzin z dziećmi i wycieczek szkolnych. Nie znajdziemy tam zbyt dużo informacji czy tablic do czytania. Dowiemy się zapewne tylko kilku nowych rzeczy. Otrzymamy za to proste i zabawne historie, a także niepowtarzalną możliwość zabawy w piekarza. Możemy też bez ograniczeń fotografować nasze dzieciaki w akcji.

 

A na koniec ciekawostka:

Cebularz lubelski jako produkt regionalny jest chroniony w Unii Europejskiej od 2014 r. Ma go prawo wypiekać jedynie pięć piekarni w naszym regionie.

Share this post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *