Lubelska Trasa Podziemna

Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd! Lubelska trasa podziemna powstała w 2006 r., a ja zwiedziłam ją dopiero teraz. Tak to jest z atrakcjami, które ma się na wyciągnięcie ręki. Jeździmy po innych kontynentach, bo Polskę i Lublin mamy pod nosem, to bez problemu w każdej chwili można zwiedzić. Ale koniec z takim myśleniem! Pora na lepsze poznanie Lublina, który jest naprawdę przeuroczy.

Lubelska Trasa Podziemna to prawie 300-metrowa trasa turystyczna stworzona pod zabudową Starego Miasta. Dla zwiedzających otwarto ją w czerwcu 2006 r. Jest ona rozłożona na trzech kondygnacjach, na głębokości od 9 do 12 metrów. Trasę tworzą połączone ze sobą wydrążonymi w skale korytarzami staromiejskie piwnice pochodzące z XVI i XVII wieku.

Zwiedzając trasę, można zapoznać się z makietami i obrazami pokazującymi, jak wyglądało miasto na przestrzeni wieków. Wiele elementów może nas zaskoczyć. Ja na przykład nie miałam pojęcia, że od XIV do XIX wieku w Lublinie istniał Wielki Staw Królewski (w okolicy Al. Unii Lubelskiej). W 2016 r. pojawił się nawet pomysł odtworzenia akwenu, jednak nie spotkał się on z poparciem użytkowników ogródków działkowych, które miałyby zostać wówczas zalane.

Co ciekawe, podczas zwiedzania można zobaczyć wizualizację Wielkiego Pożaru Starego Miasta z 1719 r. powstałą na bazie obrazu, który na co dzień oglądać można w bazylice oo. Dominikanów. Gra świateł, dźwięku, narracji i ruchu niektórych elementów przenosi nas w dzień pożaru. Muszę przyznać, że to bardzo udany element zwiedzania całej trasy.

Skąd w ogóle tyle piwnic na lubelskim Starym Mieście? Mianowicie, pochodzą one z XVI i XVII wieku, kiedy to Lublin był znaczącym ośrodkiem handlowym na mapach Europy. Kupcy potrzebowali miejsca na składowanie towarów, więc pod swoimi kamienicami wydrążali kolejne poziomy piwnic.

DŁUGOŚĆ TRASY: ok. 300 m.

CZAS ZWIEDZANIA: ok. 40-45 minut.

KOSZT: 10 zł/os. (w poniedziałki 12 zł, gdyż wtedy dodatkowo obejrzeć można inscenizację pt. „Lubelskie opowieści wędrownego dziada”). Bilety ulgowe zakupić można za 8 i 10 zł.

GDZIE ZNAJDUJE SIĘ TRASA: Trasa rozpoczyna się przy Trybunale Koronnym (boczne wejście z prawej strony, po schodkach w dół).

Lubelska Trasa Podziemna

Przebiega pod ulicami Złotą i Archidiakońską, a kończy się w miejscu widocznym na poniższym zdjęciu (zgadniecie?) – nie chcę zabierać Wam całej frajdy zwiedzania. Jak nie rozpoznajecie tego miejsca, sprawdźcie sami;-)

OGRANICZENIA: Trasę zwiedzać mogą dzieci powyżej 4. roku życia. Nie poleca się wizyty w podziemiach osobom cierpiącym na astmę i epilepsję. Trasa nie została też dostosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych.

TEMPERATURA: W podziemiach panuje temperatura 5-15 stopni Celsjusza (w zależności od pory roku).

 

PLUSY  MINUSY
zwiedzanie z przewodnikiem, który bez sztucznego wydłużania i zbędnych szczegółów przybliża historię miasta sporo pustych korytarzy, wzdłuż nich mogłoby być więcej eksponatów
bilet wstępu wart swojej ceny
możliwość bezpłatnego fotografowania
bardzo udana wizualizacja Wielkiego Pożaru miasta

 

Podsumowując, Lubelską Trasę Podziemną uważam za miejsce warte odwiedzenia. Polecam ją szczególnie wszystkim lublinianom, gdyż można się dowiedzieć ciekawych rzeczy dotyczących naszego miasta.

Co więcej, co jakiś czas zdarzają się okazje do bezpłatnego zwiedzania, np. podczas corocznie organizowanej Nocy Kultury. Ja też zwiedzałam podziemia nieodpłatnie w ramach Sezonu Lublin. Zachęcam do śledzenia strony: https://sezon.lublin.eu/.

 

 

Share this post