Jesteśmy bardzo różni, ale niewątpliwie łączą nas podróże. Jest to jeden z naszych sposobów
na kolorowanie sobie życia. Podróżujemy na swój własny sposób, na tyle często, na ile pozwalają
nam fundusze i czas (a może trochę więcej, bo wiecznie jesteśmy zapożyczeni;-)).
Na co dzień normalnie pracujemy na etatach, a podróże są naszym hobby.

 

ulaUla – lublinianka, na maksa zakochana w swoim
mieście, pełna sprzeczności – marzycielka,
ale twardo stąpająca po ziemi, bardzo otwarta
na innych ludzi i inne kultury, jednak nieufna
i zawsze bardzo ostrożna,
zwariowana,
rozważna
i romantyczna;-)

Podróżami zarażona została już przez rodziców,
a od kilku lat nieustannie zarażana nowymi
podróżniczymi projektami przez męża.
Podróże pozwalają jej przełamywać strach
i cieszyć się spontanicznością życia.

Z wykształcenia iberystka, pracuje w biurze
tłumaczeń, a po godzinach uczy dzieci
języków obcych, tańczy i pisze bloga…

 

 

piotrekPiotrek
– maniak filmowy,
który nieustannie
marzy o podróżach.

Geograf
z wykształcenia
i zamiłowania.

Wraz z rodzicami
i bratem podróżował od najmłodszych lat.

Ciekawy niemal każdego zakątka świata. Ufa ludziom ponad wszystko. Optymistyczny uparciuch,
któremu wciąż mało… wyjazdów. Na co dzień pracuje jako nauczyciel geografii
w jednym z lubelskich liceów, a po godzinach ogląda filmy, słucha muzyki, czyta książki
i gra w gry komputerowe… i chyba nie trzeba dodawać, że planuje kolejny wyjazd.

 

SKĄD POMYSŁ NA PROWADZENIE BLOGA?

W zasadzie blog powstał dla nas samych. Jest to sposób na uporządkowanie naszych wyjazdów
i zdjęć, a także zatrzymanie wspomnień… Od dawna w trakcie wyjazdów prowadziliśmy dzienniki
pokładowe, zapiski dotyczące wydatków i próbowaliśmy ogarnąć tysiące zdjęć. Nigdy do końca
nam się to nie udaje, a blog okaże się niezłą mobilizacją. Czas tak szybko płynie, pamięć jest taka
ulotna, a my chcemy żyć naszymi podróżami dłużej!

Blog jest też z pewnością chęcią pokazania innym, że – zwyczajnie żyjąc i pracując na etacie
– można poznawać świat. Takich blogów są tysiące i zdajemy sobie sprawę, że w niczym
nie jesteśmy wyjątkowi… i nawet nie próbujemy, ale jeśli kogokolwiek zarazimy podróżniczą pasją
i komukolwiek uzmysłowimy, że aby podróżować, nie ma konieczności napadania na bank,
to ten blog na pewno będzie miał jeszcze większy sens.

Share on

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *